sobota, 26 grudnia 2015

Diecesca #4 ~ "Ja tam do niej jadę. Jedziesz ze mną?"

*Francesca*

~ 3 godziny później ~

Dlaczego ja się zgodziłam, aby tu przyjechać?! Jest już 22, a
przyjaciele Diego próbują wparować do mojego pokoju. I jeszcze ta muzyka... Załamie się....
 - Kochaabnie. - od razu rozpoznałam ten głos. Marco... - Otwórz. Zabawimy się.
Nic się nie odezwałam. We Włoszech maja teraz godzinę piętnastą. Może zadzwonię do Ludmiły? Tak to dobry pomysł. Wstałam z łóżka i podeszłam do jednej z walizek i wyjęłam z niej tableta, na którym zainstalowany był skype. Zadzwoniłam. Po dwóch sygnałach odebrała.
(Od aut. Rozmowa z Lu ♥)
 - Hej Fran. - powiedziała zadowolona, ale gdy zobaczyła moją minę od razu zmieniła swoje nastawienie. - Teraz mi proszę powiedzieć, co się stało i... Co to za muzyka w tle?
 - To się stało, że Diego, o którym Ci pisałam razem z kolegami urządzili sobie imprezę.
(W tle)
 - Kochanie, ja chcę się tylko dobrze z Tobą zabawić.... 
 - Kto to?
 - Przyjaciel Diego. - spojrzałam na drzwi, w które walił chłopak. - Lu ja się boję. Jutro wracam do Włoch.
 - Hej Fran dlaczego chcesz wracać? - zapytał Federico - chłopak Luśki
 - No otwórz zabawimy się.
 - Chyba słyszałeś. - miałam łzy w oczach. Tak bardzo się bałam.
 - Fede. - Ludmiła zwróciła się do Włocha. - Ja tam do niej jadę. Jedziesz ze mną?
 - Przecież jej tak nie zostawię.
 - Ale nie musicie.... - próbowałam im to wybić z głowy, ale to nic nie dało.
 - Będziemy rano. Nie bój się. - cała Ludmiła. Zawsze ogarnie sytuacje. - Teraz jedziemy się spakować, potem kupić bilety, a Ty. - zwróciła się do mnie. - Zakładaj słuchawki, puść muzykę na fula i spróbuj zasnąć. Pa
Rozłączyła się, a ja zrobiła tak, jak Ona powiedziała. Wysłałam im jeszcze adres domu Angie. Momentalnie zasnęłam.

*Ludmiła*
Martwię się o Francesce. Jest w obcym mieście z jakimiś chłopakami całkiem sama. Nie mogę jej tak zostawić. Właśnie z Federico czekamy na odprawę. Już za parę godzin będę razem z Fran i niech tylko ktoś spróbuje się do niej zbliżyć to nie wiem co im zrobię. Myślę, że miejsce dla nas się znajdzie. Jeszcze tylko trzy godziny w samolocie i znowu zobaczę moją Fran. Trochę się za nią stęskniłam. Jesteśmy już w samolocie. Bardzo chce mi się spać, więc wtuliłam się w tors mojego chłopaka i momentalnie zasnęłam.

2 komentarze:

  1. Chcę kolejny jeszcze dziś. Zabrakło mi tu Diego 😍😍
    Czekam na next i życzę weny 💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś chce nexta i mnie to nie obchodzi XD

    OdpowiedzUsuń