niedziela, 29 listopada 2015

Diecesca #3 ~ "Marco puść ją!"

*Francesca*
Byłam trochę przerażona tym, co powiedziała Angie. W tym samym momencie otworzyły się drzwi. Bałam się, że to Oni. Serce podeszło mi do gardła. Do jadalny wszedł Diego wraz ze swoimi "Przyjaciółmi", których spotkałam z samochodzie. W rękach trzymali butelko z alkoholem. ~ Oho, to impreza się zaczyna.
 - Hej śliczna. - jeden z nich zwrócił się do mnie. - Dawno się nie widzieliśmy.
Spojrzałam na Angie. Była tak samo przestraszona jak ja. Szybko wstałam i chciałam pobiec do swojego pokoju, jednak ten sam chłopak zatarasował mi przejście.

 - Przepuść mnie! - powiedziałam trochę, a nawet bardzo zdenerwowana.
 - Nigdzie nie pójdziesz. - złapał mnie w talli i przyciągną do siebie. Chciałam się wyrwać, ale byłam za słaba.
 - Marco puść ją! - wtrącił się dotychczas nieobecny Diego. Widziałam, że się trochę zdenerwował. Meksykanin niechętnie mnie puścił, a ja szybko pobiegłam do mojego pokoju i zamknęłam się na klucz.


*Diego*
Wkurzyło mnie zachowanie Marco względem Francesci. Jeszcze raz ją dotknie to nie wiem co mu zrobię. Aktualnie stoimy przed domem, palimy papierosy i czekamy na resztę chłopaków. Dzisiejsza impreza będzie udana. Może namówimy Fan, aby do nas zeszła. Angie mówiła, że mamy się do niej nie zbliżać. Mam plany względem Włoszki i nie zamierzam z nich rezygnować. Ona jest taka pociągająca. W samochodzie trudno mi było oderwać os niej wzroku.
 - Stary o czym tak myślisz? - moje rozmyślenia przerwał Meksykanin z którym nie rozmawiałem od kilku minut.
 - O Francesce. - odparłem zgodnie z prawdą. To imię.... Francesca,
jest tak piękne jak jego właścicielka. Chyba się zakochałem....

2 komentarze:

  1. Szkoda, że takie krótkie. Mogłoby być dłuższe i to wiele....
    Chociaż ja też czasem krótkie piszę bo nie mam weny xD
    Ale wspaniały i to mega. Nic w sumie się nie działo ale... było i będzie dobrzee :)
    Pozdrawiam Golden Flower

    OdpowiedzUsuń